Muzyka

sobota, 24 sierpnia 2013

Koncert cz.2

Uhuhu!Jak to możliwe,że wczoraj blog zaliczył 174 wejścia jednego dnia?!Łącznie mamy ich na razie ponad 200...Jesteście niesamowici!Dziękuję bardzo za komentarze i pozytywne opinie :)


Po koncercie zespół rozdawał autografy.Maya oczywiście nie mogła tego pominąć.Zaciągnęła mnie na siłę,a ja chciałam w końcu wsiąść do samochodu i powoli przeczytać zawartość tajemniczej karteczki.Cały czas myślałam jedynie o tym.
-Ale była akcja na koncercie,prawda?-usłyszałam fragment rozmowy jakichś dziewczyn stojących obok w tłumie.
-Tak.Ciekawe,po co Logan poszedł tam ponownie.
-Słyszałam,że dał jakiejś zwariowanej fance „tajemniczą” kartkę.
Zwariowanej fance?!Powiedziały dziewczyny,które całują się z plakatami…
-Pam,kolejka się rusza.-wybudziła mnie z zamyślenia siostra.
-Już idę.
 Maya przeskakiwała z nogi na nogę,kręcąc się w kółko;strasznie się nakręciła tymi autografami.Wiem,że chciała wypytać mnie o to,co właściwie stało się na koncercie,ale się powstrzymywała.Jestem jej za to dozgonnie wdzięczna.
-Proszę cię tylko o jedno:nie przedłużaj.Musimy jeszcze iść do galerii a jest już wpół do siódmej…-powiedziałam spoglądając na zegarek.Przyznam się,że nie chciałam podchodzić do tego zespołu.Obawiam się spojrzeć na Logana zwłaszcza,że nie przeczytałam zawartości kartki.Mógł napisać tam coś świńskiego,albo bardzo miłego.Na wszelki wypadek zostanę z tyłu.
-Maya,zostań w kolejce jak chcesz.Ja już wyjdę…-chciałam już odwrócić się i wyjść,ale siostra złapała mnie za ramię.
-O nie!Ktoś musi zrobić mi zdjęcie z chłopakami!
-Ale to nie muszę być ja…-zaprotestowałam odgarniając włosy i spoglądając przelotnie w stronę stołu przy którym siedział zespół.Stałyśmy na tyle blisko,że widziałam dobrze wszystkich chłopaków.Na szczęście oni nie widzieli mnie.Znów zobaczyłam Logana.Uśmiechnięty rozmawiał właśnie z fanką podpisując jej koszulkę.Wyglądał naturalnie i widać było,że dobrze się bawi.
 Nie zauważyłam,że ludzi przed nami ubywało,więc teraz i on mógł mnie zobaczyć.Odwrócił powoli głowę w moim kierunku…i się uśmiechnął.
Tak prawdziwie.Zestresowałam się,więc zamiast odpowiedzieć tym samym,wygięłam usta w dziwny grymas.Zaśmiał się uroczo na mój widok i wrócił do poprzedniego zajęcia.
-O matko-westchnęła cicho gdy zdałam sobie sprawę z miny którą właśnie zrobiłam.
 Maya rozgadała się o tym,co by zrobiła gdyby mogła spędzić jeden dzień z Big Time Rush,a ja zamiast jej słuchać,rozglądałam się nerwowo po sali.Czy jest tu jakieś tajemnicze wyjście,przez które mogłabym się wydostać?
 Niestety,szybko dotarłyśmy do stołu przy którym siedział zespół.Zaczęłam nerwowo przekręcać w dłoni suwak od mojej torby.Ehh…No dobra.Pam,ogarnij się.Przybiorę dobrą minę do złej gry.
-Nie wierze,że widzę Big Time Rush z bliska!-pisnęła Maya z błyszczącymi oczami.-Możecie podpisać mi się na płycie?
-Jasne.Jak masz na imię?-powiedział najwyższy biorąc płytę do ręki.
-Maya Nevana…-powiedziała nie przestając podskakiwać w miejscu.
-A ty?-spojrzał na mnie blondyn.
-O nie,ja dziękuję.To ona jest waszą fanką.-powiedziałam z uśmiechem i wskazałam na siostrę.Kątem oka widziałam,że Logan wciąż się na mnie patrzy.Nawet gdy podpisywał płytę unosił spojrzenie w moim kierunku.
-Zrobisz nam zdjęcie?-Maya wcisnęła mi do ręki swój aparat.Westchnęłam lekko i uruchomiłam urządzenie.
 Tymczasem wszyscy ustawili się pod ścianą z moja siostrą w środku.Lampa mignęła dwa razy i po wszystkim.
-To jak,idziemy?-oddałam jej aparat.Zamiast mi odpowiedzieć,po prostu to zignorowała i pytała o różne rzeczy każdego z chłopaków.-Maya?
 Przeniosłam swoją uwagę na Logana.Rozmawiał żywo z moją siostrą,zabawnie drapiąc się po nosie.
 Przetarłam dłonią po swoich dżinsach i poczułam wybrzuszenie w okolicach lewej kieszeni.Kartka.Wyciągnęłam ją z natychmiast i zaczęłam rozkładać.Miałam zrobić to w samochodzie,ale ciekawość mnie zżerała tak,że nie mogłam już wytrzymać.
 Już byłam w trakcie prostowania ostatniego zagięcia,gdy ktoś popchnął mnie w ramię i kartka upadła pod stół.Westchnęłam zirytowana i schyliłam się by ją znaleźć.Nie zauważyłam,że Logan poczynił to samo.Podniosłam fragment wiszącej reklamy w poszukiwaniu kartki,gdy zobaczyłam jego twarz tuż przed sobą.Przeraził mnie tak,że krzyknęłam i podskoczyłam do góry,uderzając głową w stół.
-Pam,co ty robisz?-zawołała do mnie siostra.
-Pam?Ładne imię…-usłyszałam od tego co klęczał przede mną.-Mocno się uderzyłaś?
-Tak…-wyszydziłam przez zaciśnięte zęby pocierając bolące miejsce.Czułam pod dłonią lekkie wybrzuszenie.Nabawiłam się guza.
 Wyczołgałam się spod stołu z kartką w dłoni.
-Możemy już iść?-zapytałam kryjąc zawiniątko w kieszeni.
-Ech,no dobra…Miło było was poznać!-Maya uścisnęła każdego z nich.
 Zanim wyszłyśmy z pomieszczenia,spojrzałam jeszcze na Logana.Szybko napisał coś na swojej kartce i podniósł w moją stronę.
Nie zapomnij.
 Powędrowałyśmy w stronę samochodu.Powoli wsiadłam i zamknęłam za sobą drzwi.O co mu chodziło?Pomagał mi znaleźć kartkę…Kartka!Jakaś głupawa jestem,że o tym zapomniałam…
-No to jak,czytasz?-zapytała mnie Maya.-Czytaj!
-Poczekaj,aż ją wyciągnę!-powiedziałam odpychając od siebie siostrę,która niemalże wlazła mi na głowę by przeczytać zawartość liściku razem ze mną.
 Odetchnęłam głęboko i wyciągnęłam kartkę z kieszeni.
-Nie wiem,czy chce to czytać…
-Nie gadaj głupot!
 Delikatnie wyprostowałam zawiniątko i powoli przeczytałam.
-O matko.-Maya była tak samo zaskoczona,co ja.Siedziałyśmy nachylone na kartką z otwartymi ustami.-Dlaczego ty?!Jestem zazdrosna!
 Na kartce napisane było:
607 425 901- zadzwoń,proszę.
                                           
                                                         ****************

 Dochodzi 22.Dawno zmieniłam dżinsy i koszulę w kratę na luźne dresy z bluzką na ramiączka.Kręciłam się bez celu po domu zastanawiając się,co dziś się działo.Tyle dziwnych zdarzeń wciągu jednego wieczoru…
 Wybrałyśmy się z Mayą do centrum handlowego,jednak nic nie kupiłam,cały czas myślałam tylko o tym,co napisał Logan.
 Wstałam z kanapy i wyciągnęłam z kieszeni dżinsów kartkę.Związując włosy w kok,zastanawiałam się,co robić.Odwiesiłam spodnie z powrotem na krzesło i wróciłam na kanapę.Przed oczami wciąż miałam dzisiejsze zdarzenie z koncertu…To spojrzenie,te uczucia.Nie do opisania.
 Westchnęłam ciężko i opadłam na sofę.Wgapiałam się w sufit bez celu myśląc o wszystkim i niczym.Myśli przedzierały mi się przez głowę równie szybko co znikały.
 Uniosłam rękę trzymającą kartkę.
-Pam,co się z tobą dzieje?-powiedziałam sama do siebie chwytając za telefon stacjonarny.
 Nie,to głupi pomysł.Nie odbierze.Pewnie już nic nie pamięta.
 Westchnęłam ciężko i zabrałam się do sypialni.Położyłam wszystko co trzymałam w rękach na komodzie wykonanej z ciemnego drewna i usiadłam na brzegu łóżka.A może by tak…?Nie.
 Przetarłam oczy ze zmęczenia i przykryłam się miękką kołdrą.Wtulając się w poduszkę,miałam na dzieję na spokojny sen…


Cholera!Leże od czterdziestu minut i nie mogę spać!Wszystko mnie drażni.Mam wrażenie,że mała dioda z alarmu antywłamaniowego oświetla calutki pokój i doprowadza mnie tym do szału…Wiem,co nie daje mi spokoju.
 Ponownie wstałam i zapaliłam lampkę nocną.Powoli chwyciłam za komórkę i rozwinęłam kartkę.
607 425 901…To ten numer?Mam nadzieję,że nie zastrzeżony…
 -Halo?-usłyszałam ze słuchawki po krótkiej chwili.Odebrał tak szybko,jakby siedział nad telefonem i czekał,aż zadzwonię.Może czekał?
 Na chwilę odebrało mi mowę,gdy usłyszałam jego miękki głos.Ogarnęłam się w samą porę.
-Em,cześć.Obudziłam cię?-palnęłam głupio.Przecież on nie wie,z kim rozmawia.
-Nie…A mogę wiedzieć,z kim rozmawiam?-usłyszałam nieprzytomny głos.Chyba jednak go obudziłam.
-Tu Pam.Może mnie nie pamiętasz,ale…
-Jasne,że pamiętam.Bałem się,że już nie zadzwonisz.
-No więc…Miałam zadzwonić,to zadzwoniłam.-nie wiedząc co powiedzieć,starałam się jakoś wypełnić ciszę.
 Przetarłam wolną ręką po czole.Stresowała mnie ta rozmowa.Jak można dzwonić sobie na prywatny numer gwiazdy i nie wiedzieć,co powiedzieć?
-Wiem,że to brzmi strasznie głupio,bo kompletnie cię nie znam,ale chciałbym poznać.Mógłbym liczyć na jakieś spotkanie?
 Co?!
-A nie jesteś przypadkiem w trasie?-zapytałam wymijająco.Chce się ze mną spotkać?
-Jestem,ale mamy dłuższy przystanek w New Jersey.Proszę,to dla mnie ważne.
-Dla mnie też.W końcu nie codziennie sławna gwiazda zaprasza cię na randkę.-uśmiechnęłam się do słuchawki.
 Usłyszałam jego krótki śmiech i spróbowałam sobie wyobrazić ten uśmiech i dołeczki w policzkach,pokazujące się z każdym ruchem ust.
-Masz czas jutro?
-Jasne.Mam jeszcze dzień wolnego.
-A o której?
-O której chcesz.-powiedziałam przeciągle.
-Może być dwunasta?
-Nie ma problemu.A gdzie?
-Wiesz,nie za bardzo znam to miasto,więc może ty coś zaproponujesz.Przy okazji poznam twoje zainteresowania.
-W takim razie spotkajmy się pod moim domem,New York Avenue 23.Pokaże ci najciekawsze miejsca.
-Brzmi nieźle.
-Mhm…-powiedziałam już nieprzytomnie.Kiedy nic nie ciąży zmęczonemu człowiekowi na sercu,zasypia na siedząco.
-Słysze,że jesteś zmęczona.Nie będę cię już męczyć.
-Mogłabym powiedzieć to samo.
-Zapiszę sobie twój numer.Nie mogę się doczekać jutra.
-Ja też,do zobaczenia.
-Cześć.
 Ułożyłam się wygodnie w pozycji leżącej,przytulając telefon do piersi.Na prawdę to zrobiłam?Zadzwoniłam właśnie do Logana,Logana Hendersona z Big Time Rush.To nie jest przypadkiem sen?Może cały ten dzień był zwykłą ułudą?Musiałabym mieć bardzo wybujałą wyobraźnię…Jakieś głupoty gadam.Po prostu się prześpię…
 Odłożyłam telefon,zgasiłam światło i spałam jak zabita.

7 komentarzy:

  1. swietnie piszesz.. bardzo przyjemnie sie czyta.. na pewno jeszcze nie raz tu wroce ^^

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super się to czyta :D Zajrzę tu jeszcze :P
    Zapraszam do mnie
    http://princessoffashion1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie piszesz! Lubię takie blogi i z chęcią będę odwiedzać
    Twojego bloga częściej.

    Zapraszam do mnie - loveworldthesims.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś świetna! Twoje opowiadanie czytam z zaciekawieniem. Umiesz pisać! Teraz będę myślała co się zdarzy na tej randce! :D Pozdrawiam!

    http://nikolsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh , Magda :P przeczytałam i nie mogę się doczekać nowego rozdziału :D Zaciekawiło mnie ono :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog i zdjęcia, ja już zaobserwowałam licze na to sa o :
    http://natafashion1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń